Limity na 2027 rok: kurs z 1 października już jest, a szablon w biurze wciąż ma 8 517 000 zł
Kwota zmieniła się 1 października
Średni kurs euro NBP z 1 października 2026 r. (tabela 191/A/NBP/2026) to 4,3770 zł. Rok wcześniej wynosił 4,2586 zł. Każdy limit podatkowy zapisany w euro i przeliczany „po kursie z pierwszego dnia roboczego października poprzedniego roku” zmienił się razem z nim. Tym razem w górę:
| Limit | W euro | 2026 | 2027 |
|---|---|---|---|
| Mały podatnik (PIT, CIT, VAT) | 2 000 000 | 8 517 000 zł | 8 754 000 zł |
| Prawo do ryczałtu | 2 000 000 | 8 517 200 zł | 8 754 000 zł |
| Ryczałt płacony kwartalnie | 200 000 | 851 720 zł | 875 400 zł |
| KPiR a pełne księgi | 2 500 000 | 10 646 500 zł | 10 942 500 zł |
| Jednorazowa amortyzacja u małego podatnika | 50 000 | 213 000 zł | 219 000 zł |
To 237 000 zł więcej zapasu pod limitami 2 mln euro i 296 000 zł więcej pod progiem pełnych ksiąg. Niewiele. Ale dotyczy to akurat tych klientów, o których biuro martwi się w grudniu, a szablon, którym większość biur ich sprawdza, wciąż pokazuje 8 517 000 zł, bo tę kwotę wszyscy wpisali w zeszłym październiku.
Której kwoty użyć na 2027 r.? O statusie na 2027 r. decyduje przychód z 2026 r. porównany z kwotami na 2027 r. z tabeli powyżej. Dziesięć miesięcy przychodu za 2026 r. jest już w księgach. Ten test da się zrobić teraz, nie w styczniu.
Trzech klientów, u których kurs naprawdę coś zmienia
Większość klientów biura jest daleko od tych limitów i zmiana kursu nic u nich nie zmienia. Ci, u których zmienia, dzielą się na trzy grupy.
Klient pomiędzy dwiema kwotami. Spółka z o.o. ze sprzedażą brutto 8,6 mln zł w 2026 r. Według zeszłorocznej kwoty wyrosła ze statusu małego podatnika. Według właściwej kwoty na 2027 r. go zachowuje, a z nim pytanie o 9% CIT, kwartalne zaliczki i jednorazową amortyzację. Jeśli ktoś we wrześniu powiedział temu klientowi „w przyszłym roku tracicie status”, trzeba to teraz sprostować.
Ryczałtowiec na 90%. Przedsiębiorca na ryczałcie z przychodem 7,9 mln zł na koniec września. Mocny czwarty kwartał może przenieść cały rok ponad 8 754 000 zł, a wtedy ryczałt na 2027 r. jest zamknięty i od stycznia klient przechodzi na skalę albo liniowy. Między skalą a liniowym ktoś musi wybrać. Jeśli klient woli zostać na ryczałcie, część przychodu może jeszcze dać się zaplanować, a listopad to ostatni moment, w którym ta rozmowa ma sens.
Klient na KPiR blisko pełnych ksiąg. Spółka jawna dwóch osób fizycznych z przychodami netto 10,4 mln zł za dziewięć miesięcy. Jeśli rok zamknie się powyżej 10 942 500 zł, od 1 stycznia 2027 r. spółka prowadzi księgi rachunkowe: bilans otwarcia, polityka rachunkowości, plan kont, inny nakład pracy co miesiąc i inna cena. Każde biuro, jakie znam, wolałoby się o tym dowiedzieć w październiku niż 10 stycznia.
Jeden limit, trzy różne przychody
Pułapka polega na tym, że „2 mln euro” wygląda jak jeden limit, a nim nie jest. Każda ustawa mierzy co innego:
- Mały podatnik: przychód ze sprzedaży wraz z VAT.
- Prawo do ryczałtu: przychód z działalności, bez VAT.
- Pełne księgi: przychody netto ze sprzedaży towarów, produktów i operacji finansowych.
Weźmy spółkę sprzedającą za 8,2 mln zł netto, głównie ze stawką 23%. Brutto to około 10 mln zł. W teście małego podatnika jest ponad limitem o ponad milion. Ryczałtowiec z takim samym przychodem netto mieściłby się pod swoim limitem bez kłopotu. Te same dane, dwie przeciwne odpowiedzi, a arkusz z jedną kolumną „przychód” przynajmniej jedną z nich podaje źle.
Stawka 9% CIT dokłada trzecią warstwę. Spółka potrzebuje statusu małego podatnika (poprzedni rok, brutto), a dodatkowo jej przychody w bieżącym roku muszą zmieścić się w 2 mln euro. W powszechnie przyjmowanej interpretacji ten bieżący test przelicza się po kursie z pierwszego dnia roboczego samego roku podatkowego, czyli kwota na 2027 r. dla tego testu jeszcze nie istnieje. Nie podawałbym jej w złotych przed styczniem i nie ufałbym nikomu, kto już ją podaje.
Ile tego jest
Typowe biuro, z jakim pracuję: około 120 klientów, z czego może 25 na pełnych księgach, 60 na KPiR i 35 na ryczałcie. W odległości do 15% od któregokolwiek progu jest ich może 6–10. To cała grupa, której dotyczy zmiana kursu.
Rzetelne sprawdzenie jednego z nich to 20–30 minut: wyciągnąć dziewięć miesięcy sprzedaży, oddzielić VAT, usunąć to, co się nie liczy (np. sprzedaż środków trwałych każda ustawa traktuje inaczej), oszacować czwarty kwartał na podstawie zeszłego roku i porównać z trzema różnymi limitami. Na całe biuro to jedno przedpołudnie. Problemem nigdy nie był czas. Problemem jest to, że sprawdza się to w styczniu, kiedy rok jest zamknięty i niczego już nie da się zaplanować.
Co roku wracają trzy błędy:
- Zeszłoroczny limit w szablonie. Komórka z 8 517 000 zł przechodzi do sprawdzenia na 2027 r., a klient pomiędzy dwiema kwotami dostaje złą odpowiedź.
- Brutto zamiast netto. Test ryczałtu i pełnych ksiąg liczy się od sprzedaży brutto z rejestru VAT, przez co klient wygląda na większego, niż jest. Albo odwrotnie: test małego podatnika liczy się od netto i klient wygląda na mniejszego.
- Sprawdzenie w styczniu. Wynik jest poprawny i za późny. Klient dowiaduje się 15 stycznia, że od dwóch tygodni powinien mieć pełne księgi.
Co przygotowuje agent
Agent pracujący na rejestrach VAT i fakturach z KSeF oraz na kolumnach przychodu w KPiR albo w ewidencji przychodów może złożyć całość w listopadzie:
- Bierze kwoty na 2027 r. ze źródła. Odczytuje kurs z 1 października z API NBP i sam liczy każdy limit, więc nikt nie przepisuje kwoty z artykułu (także z tego).
- Liczy trzy podstawy przychodu dla każdego klienta od stycznia do ostatniego zamkniętego miesiąca: sprzedaż brutto do testu małego podatnika, przychód z działalności do ryczałtu i sprzedaż netto towarów, produktów i operacji finansowych do testu pełnych ksiąg.
- Szacuje cały rok na podstawie ostatnich dwunastu miesięcy, a nie mnożąc dziewięć miesięcy przez 4/3, bo zagrożony jest właśnie klient z mocnym grudniem.
- Dzieli klientów na trzy grupy: wyraźnie pod limitem, w strefie buforowej (powiedzmy do 10% od limitu) i ponad. Osobno wypisuje klientów, których status w 2027 r. różni się od tego w 2026 r., w którąkolwiek stronę.
- Do każdego oznaczonego klienta dopisuje jedno zdanie uzasadnienia: który limit, która podstawa przychodu, co zakłada prognoza.
Agent nie radzi klientowi przesuwać faktur, nie zmienia nikomu formy opodatkowania i nie rozstrzyga, czy prognoza jest realna. Tylko klient wie, czy to duże grudniowe zamówienie naprawdę przyjdzie. To rozmowy dla księgowej, a zadaniem agenta jest dopilnować, żeby odbyły się w listopadzie, a nie w styczniu. Całość wpisuje się w zamknięcie miesiąca, które biuro i tak prowadzi, a znacznik małego podatnika to ten sam, od którego zależy stawka podatku odroczonego. Jak taki podział pracy wygląda w biurze, opisuję na stronie agenci AI dla firm.
Jedna rzecz do zrobienia w tym tygodniu
Otwórzcie szablon, którym Wasze biuro sprawdza limity na koniec roku, i podmieńcie kwoty na 2026 r. na te na 2027 r.: 8 754 000 zł, 875 400 zł, 10 942 500 zł. Potem sprawdźcie, czy ma jedną kolumnę przychodu, czy trzy. Jeśli jedną, części klientów podaje złą odpowiedź.
Chcecie zobaczyć taką listę zbudowaną na danych Waszych klientów? Napiszcie do mnie. Uruchomię ją na jednym miesiącu prawdziwych rejestrów i pokażę, którzy klienci trafiają do strefy buforowej i dlaczego.
Sprawdź kontrahenta w kilka sekund — za darmo
KsięgoAI sprawdza NIP na białej liście i w VIES, ocenia ryzyko i zapisuje dowód należytej staranności. Działa na Telegramie i w Claude.
Wypróbuj KsięgoAI→Porozmawiajmy o Twoim projekcie
Bezpłatna 30-minutowa konsultacja. Sprawdzimy, czy i jak mogę pomóc.



